Czarny PR- cień kampanii wyborczych.

czarny PR

Przed nami wybory  parlamentarne, i kampanie wyborcze, które powoli ruszają. To idealny moment dla wszystkich, którzy parają się marketingiem i PR. Na co zwrócić uwagę, jakie chwyty są wykorzystywane, aby spowolnić kandydatów. Niestety walka o głosy nie raz dała dowód na to, że aby wygrać w wyborach, nie liczą się zasady fair play.

Przede wszystkim, na co warto zwrócić uwagę to to, aby nie mylić kampanii negatywnej z nieczystą grą sztabu doradczego. Kampania negatywna polega głównie na działaniach manipulacyjnych, które poprzez zniechęcanie wyborców mają na celu zdyskwalifikowanie przeciwnika- głównie polega ona na profesjonalnym podważaniu jego wiarygodności, zazwyczaj w wyniku dyskusji niż ataków personalnych. Oczywiście granica pomiędzy kampanią negatywną a czarnym PR jest bardzo wąska, najprościej określić to w sposób emocjonalny, jedna z nich posiada elegancję i styl, druga zniża się do poziomu dziecięcych zabaw, w których to oszczerstwo, a nie zaplanowana intryga, doprowadzały do uzyskania wyznaczonego celu. Zawodowi PR-owcy częściej niż o czarnym PR, mówia o typowej propagandzie. Kampanie opierającym się na czarnym PR dotyczą nie tylko akcji wyborczych, często są to starcia konkurencyjnych firm, które częściej działają jak obosieczny nóż. Bazowanie na oszczerstwach, niesprawdzonych informacjach, rozsiewanie plotek, które nie mają niczego wspólnego z prawdą, jednak skutecznie wpędzają w stan niepewności klientów, ostre atakowanie konkurentów, bezpodstawne oskarżenia, które mają na celu zniszczenie reputacji nie tylko jako kandydata, ale także osoby prywatnej, niszczenie materiałów reklamowych- monopolizacja rynku, kończąc na groźbach i zastraszeniach.

Niestety nie ma złotego środka zaradczego na tego typu działania, są one dopuszczalne ( o ile ich zakres nie powoduje łamania prawa). Choć większość specjalistów od marketingu i komunikacji wizualnej zaprzecza jakoby kiedykolwiek stosowała tak poniżające chwyty, historia jednak zna ich wiele. Rozpoczynając od historii sprzed 15 lat i doniesień o chorobie alkoholowej prezydenta A.Kwaśniewskiego lub doniesień o zafałszowaniu zeznań podatkowych startującego w wyborach prezydenckich Cimoszewicza (dochody z udziału w spółce PKN Orlen). Każdy kto planuje jakąkolwiek kampanie marketingową powinien być świadomy zagrożeń jakie czyhają na niego podczas starć z konkurencją- moc właściwego reagowania pozwala na skuteczne odparcie zarzutów, a także ujawnienie konfabulacji.

Po pierwsze- gruntowny research

To podstawa działania, jak u lekarza czy adwokata konieczne jest prześledzenie życia zawodowego i prywatnego polityka lub firmy. W tym celu potrzebni są zaufani ludzie, bo jak często bywa nawet przy pewnych niedociągnięciach lub pozostawiających wiele do życzenia faktach z życia, osoby mało zaufane potrafią przynieść więcej szkody niż pożytku (choć takie działanie zdecydowanie rzutuje na ich karierę zawodową). Tak zbudowana lista powinna dać miarodajny obraz ewentualnych ataków konkurencji. Warto wcześniej przygotować kontrargumenty wyjaśniające okoliczności zdarzenia, które w możliwie najwyższym stopniu oczyszczą stronę reprezentującą.

Po drugie- akcja nie zawsze równa się reakcja

Sposobów reagowania jest wiele, jednak należy pamiętać o tym, że nie każdy model jest dobry. Zdecydowanie odrzucić należy trzecią zasadę dynamiki. W tym wypadku Newton zupełnie nam się nie przyda, a działanie na zasadzie „akcja-reakcja” przy tej samej sile może przynieść opłakane skutki. Grunt to logiczne i stonowane podejście. Dla osób o wybuchowym temperamencie polecamy melisę lub relaksacyjne spacery. Działanie na zaczepki konkurencji mogą przybierać formę zignorowania problemu, jeżeli działania negatywnej kampanii są mało znaczące lub kiedy stanowcza reakcja z naszej strony zadziałała by jak zapalnik. Nie każde zarzuty można zdusić w zarodku, niektóre wymagają zdecydowanego podjęcia dialogu i wygłoszenia oficjalnych oświadczeń. W tym wypadku, milczenie jedynie potwierdzi nieprawdziwość zarzucanych czynów i bierne przyznanie się do winy. W tym wypadku należy albo przyznać się do winy albo kategorycznie im zaprzeczyć prezentując zwarte argumenty oczyszczające, warto w tym wypadku wyprzedzić atakujących podając szereg informacji, które skutecznie ograniczą im pole manewru i zbiją z tropu. Ostatnim elementem jest kontratak. W zależności o zasięgu szkód jakie wywołała szkodliwa kampania, działanie powinno być do niej proporcjonalne, a środki skuteczne. W wypadku udowodnienia komuś działań związanych z czarnym PR, łatwym jest skierowanie sprawy do sądu, bo już posiadamy pełen pakiet obciążających dowodów na stosowanie oszczerstw i zniesławienie, a także manipulacje opinią.

W trakcie trwania kampanii, które nie rzadko bywają długie warto uzbroić się w cierpliwość i samemu nie prowokować, na co również warto uczulić rodzinę i najbliższy krąg znajomych, gdyż w trakcie trwania promocji to oni stanowią tło środowiska, z którego wywodzi się kandydat.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>